piątek, 2 sierpnia 2013
UWAGA!
Słuchajcie nie wiem kiedy dodam nastkępny rozdział bo zaczęłam nowego bloga a w dodatku u mnie w mieście sa zloty i jeszcze codziennie dotego siedze na dworze . Opowiadanie kończe na rozdziale 72-73 . następnego rozdziały możecie sie spodziewać za tydzień albo we wrześniu . Przepraszam <3
środa, 24 lipca 2013
70
***** TYDZIEŃ PÓŹNIEJ****
Dzisiaj są moje urodziny 22.08.2012 r. Kończe 17 lat . Przez cały tydzień razem z Pattie i Justinem planowaliśmy ślub . Dzisiaj idę szukać z Pattie sukni ślubnej .Obudziłam się o 10 nad ranem wstałam wszystko mnie bolało ,w samej bieliźnie wyszłam do kuchni w naszym apartamencie . Justin ktoś zakrył rękoma moje oczy .Hej skarbie *szepnął Justin całując mój polik . Hej kochanie .Po chwili Justin zdjął dłonie z moich oczu a pierwsze co zauważyłam to tort ze świeczkami na którym było nasze wspólne zdjęcie razem z małym . Wszystkiego Najlepszego Shawty *przytulił mnie od tyłu . Dziękuje to słodkie z twojej strony -powiedziałam po czym musnęłam jego usta . Pomyśl życzenie i zdmuchnij świeczki . Tak jak powiedział tak zrobiłam nachyliłam sie nad tortem i pomyślałam życzenie wiecie jakie ? By wszystko było zawsze dobrze w naszej rodzinie I by Justin zawsze mnie kochał . Po życzeniu zdmuchnełam świeczki . Ukroiłam kawałek tortu Justinowi i podałam mu talerzyk . A ty nie jesz ?-Zapytał
Nie nie mam apetytu .
Ostatnio żadko coś jesz ,kochanie strasznie schudłaś .Widzę jak boli cię samo przewrócenie na drugą strone na łóżku . Widze to .-Oświadczył .
Ma racje ,ostatnio schudłam około 10 kg . waże 42 kilogramy wyglądam jak wrak człowieka.
Zadzwonie dzisiaj po lekarza .
Nie ! Poradze sobie zjem coś na mieście -Zapewniłam
Trzymam cię za słowo ale jeżeli ..
Obiecuje zjem cos okej ?
Dobra .
Ide się ubrac powiedziałam i poszłam założyć na siebie ciuchy :KLIKKKK Zrobiłam koka po czym zrobiłam sobie makijaż umyłam się i wyszłam . Nakarmiłam małego mlekiem z butelki które ściągnełam wczoraj wieczorem po czym przebrałam Codiego i przewinęłam . Po chwili do pokoju weszła Pattie . Najlepszego kochanie -krzyknęła wczodząc z szarlotką na której była świeczka . Dziękuje -pisnęłam i zdmuchnęłam świeczkę . Mama mojego chłopaka wzięłam małego a ja zjadłam szarlotke delektując sie jej nadzieniem . Justin widząc że jem uśmiechnął się szeroko . Pożegnałam się z nim i razem z Pattie i Codym wyszłyśmy z hotelu .Wsiadlysmy do samochodu po czym pattie oddaliła auto i ruszyła na drogę jechaliśmy śpiewająca piosenki które leciały w radiu bądź jakieś stare piosenki z płyty które znajdowały sie w schowku auta . Cody nie spał patrzył do okoła i lekko sie uśmiechał . Po 30 min. Jazdy dotarliśmy do wielkiego sklepu z sukniami slubnymi . Dzień dobry -powiedziałam do 2 kobiet . Witamy , a wiec poszukuje pani sukni ślubnej ?
Tak poszukujemy sukni dla tej pani -powiedziała Pattie uśmiechając sie
Dobrze jaki budżet mamy na suknie ? I jaki wzór ?
Nie liczy sie cena -wtracila moja przyszła teściowa
Dobrze a więc przejdzmy do szczegółów jak ma wyglądać suknia?
Jak z bajki , lekko zwiewna chciałabym żeby gorset w sukience uwydatnil moje piersi . Bez ramiaczek i sznurowania z tylu . To chyba wszystko o co mogłabym prosić .
Dobrze -powiedziała
Na początek przymierzylam ta sukienkę :
Wyszłam z przebieralni i ustałam na podest . Z oczu pattie poleciały łzy . Wstała i mocno mnie przytuliła .
Nie wierze że mój synek ożeni się z taką piękną kobietą jak ty .
Dziękuję . Bardzo go kocham .
Co sądzisz o sukni ?-Przerwała kobieta od sukni .
Jest piękna ale to chyba nie to czego szukam .
Dobrze to idziemy po kolejne .
Tym razem ubrałam tą :
Moje ręce zaczęły się trząść . A oczy zaszkliły się .
Wyglądasz cudownie .-Szepnęła Pattie po czym uśmiechnęła się a widząc moje łzy w pczach sama sie rozpłakała . Rzuciłam się jej w ramiona . Myślisz mamo że spodobam się w niej Justinowi ? -Czy ja właśnie powiedziałam do niej mamo ? O boże ..
Tak sądzę .Jesteś prześliczna . Będzie tobą zachwycony córciu . Wytarłam jej łzy i pogłaskałam popoliczku . Gdy nagle mały zaczął płakać . Pattie wzięła go na ręcę a ten przestał płakać i zaczał patrzeć się na mnie .
Kocham cię mój mały mężczyzno -Cmoknęłam jego czółko .
Ile kosztuje ? -Zapytałam dziewczyny o imieniu Emma
75 tysięcy dolarów .
O boże -Zakryłam usta Jest za droga nie- nie ...
Oh przestań . -Wysyczała w moją strone . Chcesz ja ? Podoba się się ?
No tak ale ..
Nie ma żadnego ale Kupujemy ja i tyle idź się przebież .
Zrobiłam tak jak kazała przebrałam się a Emma wymierzyła wszystkie miejsca na suknie .
Suknie mają dostarczyć na mieszkanie do moich rodziców . Za tydzień suknia powinna być . Po zakupie zadzwoniłam do Maxa . Opowiedziałam mu o wszystkim bo mama była w pracy . Powiedziałam że suknie dostarczą tak jak i welon i reszte potrzebnych rzeczy szpilki i takie tam . Załatwiłam sobei najlepszego fryzjera u nas w mieście tak jak nalegała pattie . Weszłyśmy do hotelu .Justin był szukać garnituru . Pattie kazała mi sie przebrać w coś ładnego . I tak zrobiłam . :
Dzisiaj są moje urodziny 22.08.2012 r. Kończe 17 lat . Przez cały tydzień razem z Pattie i Justinem planowaliśmy ślub . Dzisiaj idę szukać z Pattie sukni ślubnej .Obudziłam się o 10 nad ranem wstałam wszystko mnie bolało ,w samej bieliźnie wyszłam do kuchni w naszym apartamencie . Justin ktoś zakrył rękoma moje oczy .Hej skarbie *szepnął Justin całując mój polik . Hej kochanie .Po chwili Justin zdjął dłonie z moich oczu a pierwsze co zauważyłam to tort ze świeczkami na którym było nasze wspólne zdjęcie razem z małym . Wszystkiego Najlepszego Shawty *przytulił mnie od tyłu . Dziękuje to słodkie z twojej strony -powiedziałam po czym musnęłam jego usta . Pomyśl życzenie i zdmuchnij świeczki . Tak jak powiedział tak zrobiłam nachyliłam sie nad tortem i pomyślałam życzenie wiecie jakie ? By wszystko było zawsze dobrze w naszej rodzinie I by Justin zawsze mnie kochał . Po życzeniu zdmuchnełam świeczki . Ukroiłam kawałek tortu Justinowi i podałam mu talerzyk . A ty nie jesz ?-Zapytał
Nie nie mam apetytu .
Ostatnio żadko coś jesz ,kochanie strasznie schudłaś .Widzę jak boli cię samo przewrócenie na drugą strone na łóżku . Widze to .-Oświadczył .
Ma racje ,ostatnio schudłam około 10 kg . waże 42 kilogramy wyglądam jak wrak człowieka.
Zadzwonie dzisiaj po lekarza .
Nie ! Poradze sobie zjem coś na mieście -Zapewniłam
Trzymam cię za słowo ale jeżeli ..
Obiecuje zjem cos okej ?
Dobra .
Ide się ubrac powiedziałam i poszłam założyć na siebie ciuchy :KLIKKKK Zrobiłam koka po czym zrobiłam sobie makijaż umyłam się i wyszłam . Nakarmiłam małego mlekiem z butelki które ściągnełam wczoraj wieczorem po czym przebrałam Codiego i przewinęłam . Po chwili do pokoju weszła Pattie . Najlepszego kochanie -krzyknęła wczodząc z szarlotką na której była świeczka . Dziękuje -pisnęłam i zdmuchnęłam świeczkę . Mama mojego chłopaka wzięłam małego a ja zjadłam szarlotke delektując sie jej nadzieniem . Justin widząc że jem uśmiechnął się szeroko . Pożegnałam się z nim i razem z Pattie i Codym wyszłyśmy z hotelu .Wsiadlysmy do samochodu po czym pattie oddaliła auto i ruszyła na drogę jechaliśmy śpiewająca piosenki które leciały w radiu bądź jakieś stare piosenki z płyty które znajdowały sie w schowku auta . Cody nie spał patrzył do okoła i lekko sie uśmiechał . Po 30 min. Jazdy dotarliśmy do wielkiego sklepu z sukniami slubnymi . Dzień dobry -powiedziałam do 2 kobiet . Witamy , a wiec poszukuje pani sukni ślubnej ?
Tak poszukujemy sukni dla tej pani -powiedziała Pattie uśmiechając sie
Dobrze jaki budżet mamy na suknie ? I jaki wzór ?
Nie liczy sie cena -wtracila moja przyszła teściowa
Dobrze a więc przejdzmy do szczegółów jak ma wyglądać suknia?
Jak z bajki , lekko zwiewna chciałabym żeby gorset w sukience uwydatnil moje piersi . Bez ramiaczek i sznurowania z tylu . To chyba wszystko o co mogłabym prosić .
Dobrze -powiedziała
Na początek przymierzylam ta sukienkę :
Nie wierze że mój synek ożeni się z taką piękną kobietą jak ty .
Dziękuję . Bardzo go kocham .
Co sądzisz o sukni ?-Przerwała kobieta od sukni .
Jest piękna ale to chyba nie to czego szukam .
Dobrze to idziemy po kolejne .
Tym razem ubrałam tą :
Wyszłam do Pattie a ta pokiwała glową tak samo jak ja . To tez nie tej szukamy .
Po chwili kobieta przyniosła następną suknie ubrałam ją :
Gdy przejrzałam się w lustrze wiedziałam że to jej szukam . Wyglądała pięknie, ładnie na mnie leżała .Wyszłam z przebieralni i pokazałam się Pattie . Moje nerwy wzięły górę .Wyjdę za Justina wyprowadzimy się i bedziemy wiedli szczęśliwe życie z naszym synkiem Tak ? Przecież tak myśle tak musi być .Moje ręce zaczęły się trząść . A oczy zaszkliły się .
Wyglądasz cudownie .-Szepnęła Pattie po czym uśmiechnęła się a widząc moje łzy w pczach sama sie rozpłakała . Rzuciłam się jej w ramiona . Myślisz mamo że spodobam się w niej Justinowi ? -Czy ja właśnie powiedziałam do niej mamo ? O boże ..
Tak sądzę .Jesteś prześliczna . Będzie tobą zachwycony córciu . Wytarłam jej łzy i pogłaskałam popoliczku . Gdy nagle mały zaczął płakać . Pattie wzięła go na ręcę a ten przestał płakać i zaczał patrzeć się na mnie .
Kocham cię mój mały mężczyzno -Cmoknęłam jego czółko .
Ile kosztuje ? -Zapytałam dziewczyny o imieniu Emma
75 tysięcy dolarów .
O boże -Zakryłam usta Jest za droga nie- nie ...
Oh przestań . -Wysyczała w moją strone . Chcesz ja ? Podoba się się ?
No tak ale ..
Nie ma żadnego ale Kupujemy ja i tyle idź się przebież .
Zrobiłam tak jak kazała przebrałam się a Emma wymierzyła wszystkie miejsca na suknie .
Suknie mają dostarczyć na mieszkanie do moich rodziców . Za tydzień suknia powinna być . Po zakupie zadzwoniłam do Maxa . Opowiedziałam mu o wszystkim bo mama była w pracy . Powiedziałam że suknie dostarczą tak jak i welon i reszte potrzebnych rzeczy szpilki i takie tam . Załatwiłam sobei najlepszego fryzjera u nas w mieście tak jak nalegała pattie . Weszłyśmy do hotelu .Justin był szukać garnituru . Pattie kazała mi sie przebrać w coś ładnego . I tak zrobiłam . :
niedziela, 21 lipca 2013
****69 JERRY CZUWA****
Obudziłam się około 5 nad ranem po cichu wstałam i owinełam się kocem po czym skierowałam się do łazienki wzięłam prysznic i ubrałam sie w ciuchy którę przyniósł mi Fredo . Zeszłam do kuchni i zrobiłam sałatke z owoców . Zrobiło mi się nie dobrze wybiegłam do łazienki na dole i zwymiotowałam całe moje śniadanie . Obmyłam twarz i umyłam zęby po czym poszłam do sypialni . Justin jeszcze spał no tak przecież jest 6 nad ranem . Zostawiliśmy Pattie z małym na całą noc dopiero teraz sobie z tego zdałam sprawę mleka pewnia było za mało a jeszcze pieluchy i śpioszki . Boże tak bardzo chciałam odpocząć że aż zapomniałam o małym . Justin kochanie ,Justin obudź się -szepnęłam do chłopaka całując jego czoło .
Taak ?-wychrypiał lekko uchylając oczy
Musimy wracać twoja mama została z Codym sama na całą noc a on pewnie jest głodny.
Już wstaje -szepnął po czym musnał moje usta i wstał zakładając na siebie bokserki . Po czym wziął prysznic zszedł na dół wypił kawe i zjadł tosta . Wstał i razem wyszliśmy do samochodu w którym siedział Kenny . Podałam murzynowi kawe i wsiadłam na tył Range Rovera . Jechaliśmy juz dobre 10 minut nagle zrobiło mi sie nie dobrze . Kenny zatrzymaj sie !
Po co ??-Zapytał niczego nie świadomy .
Zatrzymaj się prosze nie dobrze mi . _ Tak jak prosiłam tak zrobił ustał na poboczu obok jakiegoś lasu Szybko wysiadłam z samochodu i zwróciłam wszystko co jadłam wczoraj i dzisiaj . Justin wyszedł i potrzedł do mnie odgarnał mi włosy i masował swoją ręką plecy . Dasz mi chusteczke i wode ? Po chwili miałam to co co chciałam . Wytarłam twarz chusteczką po czym opukałam buzie wodą . Po woli weszłam do samochodu i usiadłam na tylnych siedzeniach . Kochanie co jest ?-zapytał Justin ze zmartwieniem wypisanym na twarzy .
Nic pewnie jakaś grypa ,spokojnie przejdzie mi . Nie martw sie -szepnęłam
Dobrze , a zapomniałem z tobą porozmawiać może zrobimy ślub od razu po powrocie teraz będziemy go już dokładnie planować zamówimy sale i suknie garnitur i te rzeczy .. A na podróż poślubną pojedziemy na Hawaje pasuje ? -zapytał z marzycielskim głosem .
Tak jasne . Trzeba kupić garnitur dla małego . Już dziś poszukam jakiegoś miejsca na wesele i o wszystkim ci powiem . A budżet jaki mamy ? Ja mam około 50 tysięcy na koncie tak że *chciałam dokończyć lecz mi przerwał .
Kochanie przestań , Ja płace za ślub wesele twoją suknie mój garnitur . Za wszystko ja płace i za hotel i seksowną bielizne na noc poślubna -powiedział i uśmiechnął się .
A skąd ty wiesz że będzie się coś działo na nocy poślubnej ?Może nie będę miała ochoty na szaleństwa z tobą .-powiedziałam sarkastycznie a Kenny wybuchł śmiechem za to twarz Justina wypalała dziurę w czole czarnoskórego . Gdy dojechaliśmy wysiadłam szybko z auta ,za mna wysiadł Justin i Kenny .Wbiegłam jak poparzona do pokoju Pattie . Kobieta spojrzała się na mnie zdziwiona .A ja zaczęłam mówić :
Boże tak panią przepraszam pewnie nie mogła się pani wspać ,Justin ,ja ,ymm .
Tak wiem Justin ci się oświadczył mowił mi o wszystkim już jako pierwszej i spodziewałam się że nie wrócicie na noc . Cody dał Babci się wyspać ,z resztą wczoraj przyjechała Jazzy i Jaxon pobawili się z małym . Trzeba go tylko nakarmić bo pieluchę zmieniałam dzisiaj rano .
Ohh dobrze *wstałam i wzięłam malego na ręcę po czym dałam mu pierś .
Nagle do pokoju wszedł Justin . Hej mamo -pocałował ja w policzek . Cześć kochanie *cmoknął główkę Codiego który spojrzał się na tatę i wypluł moją pierś po czym zaczął płakać . . Justin wziął małego ode mnie i bawił się z nim . Ja zaś rozmawiałam z Pattie o ślubie . Już dzisiaj wieczorem szukaliśmy miejsce na impreze po ślubie i liczyłysmy gości . Około 500 osób pojawi się na naszym ślubie . Boże już nie moge się doczekać .
Taak ?-wychrypiał lekko uchylając oczy
Musimy wracać twoja mama została z Codym sama na całą noc a on pewnie jest głodny.
Już wstaje -szepnął po czym musnał moje usta i wstał zakładając na siebie bokserki . Po czym wziął prysznic zszedł na dół wypił kawe i zjadł tosta . Wstał i razem wyszliśmy do samochodu w którym siedział Kenny . Podałam murzynowi kawe i wsiadłam na tył Range Rovera . Jechaliśmy juz dobre 10 minut nagle zrobiło mi sie nie dobrze . Kenny zatrzymaj sie !
Po co ??-Zapytał niczego nie świadomy .
Zatrzymaj się prosze nie dobrze mi . _ Tak jak prosiłam tak zrobił ustał na poboczu obok jakiegoś lasu Szybko wysiadłam z samochodu i zwróciłam wszystko co jadłam wczoraj i dzisiaj . Justin wyszedł i potrzedł do mnie odgarnał mi włosy i masował swoją ręką plecy . Dasz mi chusteczke i wode ? Po chwili miałam to co co chciałam . Wytarłam twarz chusteczką po czym opukałam buzie wodą . Po woli weszłam do samochodu i usiadłam na tylnych siedzeniach . Kochanie co jest ?-zapytał Justin ze zmartwieniem wypisanym na twarzy .
Nic pewnie jakaś grypa ,spokojnie przejdzie mi . Nie martw sie -szepnęłam
Dobrze , a zapomniałem z tobą porozmawiać może zrobimy ślub od razu po powrocie teraz będziemy go już dokładnie planować zamówimy sale i suknie garnitur i te rzeczy .. A na podróż poślubną pojedziemy na Hawaje pasuje ? -zapytał z marzycielskim głosem .
Tak jasne . Trzeba kupić garnitur dla małego . Już dziś poszukam jakiegoś miejsca na wesele i o wszystkim ci powiem . A budżet jaki mamy ? Ja mam około 50 tysięcy na koncie tak że *chciałam dokończyć lecz mi przerwał .
Kochanie przestań , Ja płace za ślub wesele twoją suknie mój garnitur . Za wszystko ja płace i za hotel i seksowną bielizne na noc poślubna -powiedział i uśmiechnął się .
A skąd ty wiesz że będzie się coś działo na nocy poślubnej ?Może nie będę miała ochoty na szaleństwa z tobą .-powiedziałam sarkastycznie a Kenny wybuchł śmiechem za to twarz Justina wypalała dziurę w czole czarnoskórego . Gdy dojechaliśmy wysiadłam szybko z auta ,za mna wysiadł Justin i Kenny .Wbiegłam jak poparzona do pokoju Pattie . Kobieta spojrzała się na mnie zdziwiona .A ja zaczęłam mówić :
Boże tak panią przepraszam pewnie nie mogła się pani wspać ,Justin ,ja ,ymm .
Tak wiem Justin ci się oświadczył mowił mi o wszystkim już jako pierwszej i spodziewałam się że nie wrócicie na noc . Cody dał Babci się wyspać ,z resztą wczoraj przyjechała Jazzy i Jaxon pobawili się z małym . Trzeba go tylko nakarmić bo pieluchę zmieniałam dzisiaj rano .
Ohh dobrze *wstałam i wzięłam malego na ręcę po czym dałam mu pierś .
Nagle do pokoju wszedł Justin . Hej mamo -pocałował ja w policzek . Cześć kochanie *cmoknął główkę Codiego który spojrzał się na tatę i wypluł moją pierś po czym zaczął płakać . . Justin wziął małego ode mnie i bawił się z nim . Ja zaś rozmawiałam z Pattie o ślubie . Już dzisiaj wieczorem szukaliśmy miejsce na impreze po ślubie i liczyłysmy gości . Około 500 osób pojawi się na naszym ślubie . Boże już nie moge się doczekać .
wtorek, 16 lipca 2013
68
Siema -Wszedł Fredo Słuchaj masz tutaj sukienke i jakieś rzeczy na dzisiaj .Jak co żona wybierała . Aa i miłgo wieczoru -Powiedział po czym dał mi buziaka w policzek i przytulił sie po męsku z Justinem .
Weszłam do łazienki i i otworzyłam pokrowiec na ciuchy Sukienka była boska :

Uśmiechnęłam się do lustra byłam strasznie podenerwowana choć Justin poprosił mnie o ręke drugi raz to ten był barziej wyjątkowy i lepiej przygotowany . Tak strasznie się ciesze ale jestem cholernie podenerwowana bo nie wiem co jeszcze wymyślił . Wyszłam z łazienki a gdy Justin mnie zauważył w jego oczach zabłysły iskierki ,podszedł do mnie i delikatni przytulił szpcząc *Ślicznie wyglądasz . Zarumieniłam się . Justin wziął swoją torbe w której były ciuchy . Po czym wyszliśmy .Wsiadajcie -powiedział Kenny stając wielką limuzyną przed nami. weszliśmy do środka naprawde była wielka moja buzia otworzyła się z wrażenia . Justin przymknął mi buzie swoi palcem wskazującym . Skąd ją wyytrzasnałeś -szepnęłam rozglądając się .
Nie ważne ,najważniejsze że jest nasza .-powiedział usmiechając się . Jak to nasza ,kupiłeś ja ?
Tak skarbie .
Jechaliśmy jeszcze jakieś 20 minut gdy Kenny powiedział jestesmy na miejscu justin zawiązał mi czarną bandamke na oczach bym nic nie widziała idąc . Nagle usłyszałam jak Justin otwiera drzwi . Jesteśmy w domu ?*pomyslałam ale gdy już otworzył je poprowadził mnie dalej później otworzył jakieś rozsuwane drzwi i chyba byliśmy na tarasie ? chyba tak .
Justin odwiązał mi bandamkę z oczu i pocałował mój polik . Spojrzał w przód i zauważyłam :
droga prowadząca do stolika była z ułożonych płatek róż . Zasiedliśmy do stołu ,zaraz potrzedł jakiś chłopak mniej więcej mniał 19 lat podał nam spagetti i puścił do mnie oczko . Zaczęlismy jeść . Podoba się ?-Zapytał mężczyzna mojego życia . Bardzo ,kocham cię -Powiedziałam a chłopak nachylił się i podniósł mój podbródek po czym wpił się w moje usta . pieścił językiem moje podniebiednie . Po chwili karmilismy się na zmianę . Zjedliśmy i zaraz chłopak przyniósł truskawki w czekoladnie do tego podał Bitą śmietane o smaku czekoladowym i zwykła . Justin umazał mi dekolt bitą śmietaną po czym zlizał ją ja umazałam mu szyje i zlizałam słotkość przy czym zrobiłam pare malinek . Zaraz Justin wstał i powiedział że idziemy na górę ubrać stroje kąpielowe .W domu już nie było chłopaka który nam przynosił jedzenie . Wbieglismy po schodach na górę i justin pokazał gdzie pójść . Weszłam do czegos podobnego do sypialni po czym jus podał mi strój :
Ubrałam go po czym wyszłam z łazienki ,Juss stał w spodenkach kąpielowych . Zbiegliśmy na taras po czym Justin wszedł do wody .Podał mi ręke i powoli weszłam do niego . Justin mocno mnie przytulił trwalismy w takim uścisku pare minut .Basen był ogrzewany Woda sięgała Justinowi do ramion a mi do twarzy .Pocałowałam chłopaka w usta a ten to odwzajemnił . Oplotłam nogi wokół jego pasa ,i jęknęłam głośno gdy chłopak wessał się w moją szyje . Zrobimy szaloną rzecz ?*Zaśmiał się pytając
A nikt nas nie widzi ?-zapytałam
Nie .. Jesteśmy na pustkowi . Końcu miasta .
Zrób to .-Jęknęłam czując straszne podniecenie .
Justin zdjął moje całe bikini a ja zdjęłam jego spodenki . Po chwili poczułam jak Jerry gwałtownie we mnie wszedł . Po parunastu minutach oboje czulismy rozkosz . Nadzy wyszliśmy z basenu do domu . W sypialni powtórzyliśmy to o w basenie jeszcze 2 razy . Po czym zasnęłam wtulona w Justina
niedziela, 14 lipca 2013
67
Zapłaciłem kartą a facet za ladą spakował pierścionek do małego fioletowego pojemniczka (xd nie wiem jak to sie nazywa) . PO zakupie schowałem pudełeczko do kieszeni spodni kupiłem jeszcze bukiet róż który tworzył serce i kazałem dostarczyć jak najszybciej na arenę. Wszystko gotowe pomyślałem .
Natasza's Pov
Pojechałam wprost na arenę .Potrenowałam trochę z tancerzami Justina po czym wchodząc za kuli zobaczyłam kobietę z Bukietem róż :
Ten dzień jest dla mnie bardzo wyjątkowym dniem .
Kocham was moje Beliebers ale także kocham Natasze .
Prosze teraz o chwile ciszy .
Nagle wszyscy stali się jak myszy byli bardzo cicho a w uszach usłyszałam melodie (.melodia ).
Po chwili Justin ukucnął na jednym kolanie i pokazał ręką by wyłączono muzyke i tak się stało .
Złapał moją rękę i położył sobie na pierś . Jesteś dla mnie wszystkim , kocham cię tak bardzo że mógłbym rzucić się w ogień za ciebie .Pamiętasz kiedy mieliśmy po 5 lat ? Bawiliśmy się w dom ty byłaś matką a ja ojcem . TO dość zabawne bo teraz właśnie tworzymy rodzine razem i to dzieje si.ę naprawdę . (spojrzałam w tył i zauważyłam ze na ekranach zaczęły pokazywać się nasze zdjęcia z dzieciństwa ).Byłaś ze mną pomimo wszystkiego ,kiedy nie miałem kasy w wieku 11 lat zacząłem grać pod teatrem a ty byłaś ze mną patrzyłaś jak gram i śpiewam a później klaskałaś mi i mówiłaś że jestem Wspaniałym wokalistą . Później dostałem szanse od boga na nowe życie i kiedy miałem 14 lat zacząłem śpiewać jako gwiazda znana na całym świecie .Pamiętam to jak wczoraj kiedy przyjechałem do domu po trasie koncertowej ''My wordl'' Nie było mnie rok a gdy zapukałem do twych drzwi to nie zamknęłaś mi ich przed nosem mówiąc że nie pożegnałem się z tobą . Ty rzuciłaś się mi w ramiona płacząc i mówiąc ''Wiedziałam że ci sie uda . Wiedziałam '' . Zawsze byłaś ze mną ,pomimo wszystkiego . Pamiętam jak się załamałaś i obwiniałaś o stratę dziecka ale to nie była twoja wina . Mieliśmy dużo upadków ale zawsze podnosiliśmy się i szliśmy dalej . Teraz mamy syna nazywa się Cody *szepnął i uśmiechnął się od ucha do ucha słysząc głośny pisk . (Moje oczy były zaszklone ). Wiem że jesteś najlepszą matką jaka mogłaby być da naszego dziecka i wiem że Mały Kiedyś będzie ci wdzięczny ze w tak młodym wieku go urodziłaś . Chce powiedzieć że jesteś kobietą mojego życia . Kocham cię tak mocno że nawet te głupie kwiaty nie mogą tego opisać .*zachichotał i ja to samo .
Wiedziałam że były od ciebie -powiedziałam .
Tak hahah . KOcham cię i chce spędzić z tobą reszte mojego życia . Czy ty Nataszo Isabello Clark a nie długo Bieber Wyjdziesz za mnie ?-powiedział i wyciągnął z kieszeni fioletowe pudełeczko po czym je otworzył a moim oczom ukazał się pierścionek z ''J''.
Wszyscy siedzieli cicho czekając na moją odpowiedź a ja zaczęłam płakać . T-Ta-Tak Justinie Drew Bieberze . Wyjdę za ciebie .*szepnęłam A wszyscy zaczęli piszczeć , krzyczeć i wiwatować . Justin założył mi pierścionek na palec i pocałował moją rękę po czym podniósł się z ziemi i podał mi rękę bym wstała . I to zrobiłam . Nagle w głośnikach włączyła się melodia a na scene weszła Miley Cyrus . i zaczęła śpiewać.(http://www.youtube.com/watch?v=LrUvu1mlWco)
Justin ściągnął mikrofon i go rzucił na ziemie i to samo zrobił z moim ,po czym złapał mnie w pasie przytulając od tyłu i kołysając się w rytm muzyki . Złożył pare mokryh pocałunków na mojej szyi po czym jeszcze mocniej przywarł mnie do swojego ciała tak ze poczułam Jerrego . Dziewczyny z tłumu zaczęły piszczeć a ja się uśmiechnęłam po chwili Miley podeszła do justina i klepnęła go w tyłek . Odciągnęła go ode mnie i zaczęła ze mną tańczyć . Dziewczyna jest szalona ale to jest w niej fajne ocierałyśmy się o swoje ciała . PO skończeniu muzyki wszyscy udaliśmy się za kulisy . Cyrus pogratulowała nam zaręczyn i odeszła a ja i Justin zaczęliśmy się namiętnie całować .
Natasza's Pov
Pojechałam wprost na arenę .Potrenowałam trochę z tancerzami Justina po czym wchodząc za kuli zobaczyłam kobietę z Bukietem róż :
Przepraszam ty jesteś Natasza Clark ?-Zapytała trzymając bukiet .
Tak ,to ja
To dla pani -Powiedziała po czym dała mi wielki bukiet w ręce . Jest pani szczęściarą .*szepnęła po czym odeszła .
Położyłam bukiet na stoliku i szukałam jakiej kol wiek informacji . W końcu znalazłam .
''Dopóki mnie kochasz
Możemy głodować
Możemy być bezdomni
Możemy być spłukani ''
To tekst piosenki Justina ! Pamiętam ja napisał ją dla mnie .Ohhhh .. Słodziak z niego .
Po chwili za kulisy wszedł Justin .Widząc mnie uśmiechnął się . Ucałowałam jego polik a on mnie zapytał .
Od kogo te kwiaty ?* Czyli to nie on ? Nic nie rozumiem .
W zasadzie nie wiem .Myślałam że od ciebie .
No coś ty kochanie jeżeli chciałbym być romantyczny na pewno zrobił bym to lepiej .-Szepnął i musnął ustami moją szyje .
Koncert już się zaczął . Kenny i Alfredo są jacyś dziwni cały czas się do mnie uśmiechają zaczynam podejrzewać że coś brali .
W pewnym momencie poczułam silne ramiona które mnie podnoszą . Kenny Fredo co wy odpieprzacie -krzyknęłam rozbawiona i dopiero teraz zobaczyłam gdzie chcą mnie wnieść .Boże -krzyknęłam i nagle chłopacy weszli ze mną przeżuconą sobie przez ramiona na scenę . Zrobiło się cicho . Puście mnie ! Pisnęłam a oni położyli mnie na siedzeniu dla OLLG . Spojrzałam na nich później na cały tłum fanów a na końcu na rozpromienionego Justina . Nagle włączyła się muzyka a Justin zaczął mi śpiewać (miałam taki mały mikrofonik przypięty do koszuli .
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
How many I told you's
And start overs and shoulders
Have you cried on before
How many promises be honest girl
How many tears you let hit the floor
How many bags you packed
Just to take 'em back, tell me that
How many either or's
But no more,
If you let me inside of your world
There'd be one less lonely girl
(cyrous)
Oh no
I saw so many pretty faces
Before I saw you, you
Now all I see is you
Oh no
Don't need these other pretty faces
'Cause when your mine in the world
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
I'm gonna put you first
I'll show you what your worth
If you let me inside your world
There's gonna be one less lonely girl
Christmas wasn't merry, 14th of February
Not one of them spent with you
How many dinner dates, set dinner plates
And he didn't even touch his food
How many torn photographs saw you taping back
Tell me that you couldn't see an open door
But no more,
If you let me inside of your world
(Chorus)
Oh no
I saw so many pretty faces
Before I saw you, you
Now all I see is you
Oh no
Don't need these other pretty faces
'Cause when your mine in the world
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
I'm gonna put you first
I'll show you what your worth
If you let me inside your world
There's gonna be one less lonely girl
I can fix up your broken heart
I can give you a brand new start
I can make you believe,
I just wanna set one girl free to fall
She's free to fall
With me
My hearts locked and nowhere to get the key
I'll take her and leave this world
With one less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
Yaaaah
W trakcie śpiewania Dostałam wianek który później Justin położył mi na głowie .Czasami muskał moją szyje albo czoło . Wszyscy piszczeli nagle piosenka się skończyła . Justin zostawił słodki pocałunek na moich ustach po czym odłożył Odwrócił się do tłumu i powiedział .One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
How many I told you's
And start overs and shoulders
Have you cried on before
How many promises be honest girl
How many tears you let hit the floor
How many bags you packed
Just to take 'em back, tell me that
How many either or's
But no more,
If you let me inside of your world
There'd be one less lonely girl
(cyrous)
Oh no
I saw so many pretty faces
Before I saw you, you
Now all I see is you
Oh no
Don't need these other pretty faces
'Cause when your mine in the world
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
I'm gonna put you first
I'll show you what your worth
If you let me inside your world
There's gonna be one less lonely girl
Christmas wasn't merry, 14th of February
Not one of them spent with you
How many dinner dates, set dinner plates
And he didn't even touch his food
How many torn photographs saw you taping back
Tell me that you couldn't see an open door
But no more,
If you let me inside of your world
(Chorus)
Oh no
I saw so many pretty faces
Before I saw you, you
Now all I see is you
Oh no
Don't need these other pretty faces
'Cause when your mine in the world
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
I'm gonna put you first
I'll show you what your worth
If you let me inside your world
There's gonna be one less lonely girl
I can fix up your broken heart
I can give you a brand new start
I can make you believe,
I just wanna set one girl free to fall
She's free to fall
With me
My hearts locked and nowhere to get the key
I'll take her and leave this world
With one less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
Yaaaah
Ten dzień jest dla mnie bardzo wyjątkowym dniem .
Kocham was moje Beliebers ale także kocham Natasze .
Prosze teraz o chwile ciszy .
Nagle wszyscy stali się jak myszy byli bardzo cicho a w uszach usłyszałam melodie (.melodia ).
Po chwili Justin ukucnął na jednym kolanie i pokazał ręką by wyłączono muzyke i tak się stało .
Złapał moją rękę i położył sobie na pierś . Jesteś dla mnie wszystkim , kocham cię tak bardzo że mógłbym rzucić się w ogień za ciebie .Pamiętasz kiedy mieliśmy po 5 lat ? Bawiliśmy się w dom ty byłaś matką a ja ojcem . TO dość zabawne bo teraz właśnie tworzymy rodzine razem i to dzieje si.ę naprawdę . (spojrzałam w tył i zauważyłam ze na ekranach zaczęły pokazywać się nasze zdjęcia z dzieciństwa ).Byłaś ze mną pomimo wszystkiego ,kiedy nie miałem kasy w wieku 11 lat zacząłem grać pod teatrem a ty byłaś ze mną patrzyłaś jak gram i śpiewam a później klaskałaś mi i mówiłaś że jestem Wspaniałym wokalistą . Później dostałem szanse od boga na nowe życie i kiedy miałem 14 lat zacząłem śpiewać jako gwiazda znana na całym świecie .Pamiętam to jak wczoraj kiedy przyjechałem do domu po trasie koncertowej ''My wordl'' Nie było mnie rok a gdy zapukałem do twych drzwi to nie zamknęłaś mi ich przed nosem mówiąc że nie pożegnałem się z tobą . Ty rzuciłaś się mi w ramiona płacząc i mówiąc ''Wiedziałam że ci sie uda . Wiedziałam '' . Zawsze byłaś ze mną ,pomimo wszystkiego . Pamiętam jak się załamałaś i obwiniałaś o stratę dziecka ale to nie była twoja wina . Mieliśmy dużo upadków ale zawsze podnosiliśmy się i szliśmy dalej . Teraz mamy syna nazywa się Cody *szepnął i uśmiechnął się od ucha do ucha słysząc głośny pisk . (Moje oczy były zaszklone ). Wiem że jesteś najlepszą matką jaka mogłaby być da naszego dziecka i wiem że Mały Kiedyś będzie ci wdzięczny ze w tak młodym wieku go urodziłaś . Chce powiedzieć że jesteś kobietą mojego życia . Kocham cię tak mocno że nawet te głupie kwiaty nie mogą tego opisać .*zachichotał i ja to samo .
Wiedziałam że były od ciebie -powiedziałam .
Tak hahah . KOcham cię i chce spędzić z tobą reszte mojego życia . Czy ty Nataszo Isabello Clark a nie długo Bieber Wyjdziesz za mnie ?-powiedział i wyciągnął z kieszeni fioletowe pudełeczko po czym je otworzył a moim oczom ukazał się pierścionek z ''J''.
Wszyscy siedzieli cicho czekając na moją odpowiedź a ja zaczęłam płakać . T-Ta-Tak Justinie Drew Bieberze . Wyjdę za ciebie .*szepnęłam A wszyscy zaczęli piszczeć , krzyczeć i wiwatować . Justin założył mi pierścionek na palec i pocałował moją rękę po czym podniósł się z ziemi i podał mi rękę bym wstała . I to zrobiłam . Nagle w głośnikach włączyła się melodia a na scene weszła Miley Cyrus . i zaczęła śpiewać.(http://www.youtube.com/watch?v=LrUvu1mlWco)
Justin ściągnął mikrofon i go rzucił na ziemie i to samo zrobił z moim ,po czym złapał mnie w pasie przytulając od tyłu i kołysając się w rytm muzyki . Złożył pare mokryh pocałunków na mojej szyi po czym jeszcze mocniej przywarł mnie do swojego ciała tak ze poczułam Jerrego . Dziewczyny z tłumu zaczęły piszczeć a ja się uśmiechnęłam po chwili Miley podeszła do justina i klepnęła go w tyłek . Odciągnęła go ode mnie i zaczęła ze mną tańczyć . Dziewczyna jest szalona ale to jest w niej fajne ocierałyśmy się o swoje ciała . PO skończeniu muzyki wszyscy udaliśmy się za kulisy . Cyrus pogratulowała nam zaręczyn i odeszła a ja i Justin zaczęliśmy się namiętnie całować .
sobota, 13 lipca 2013
66
Tak jak kazał ubrałam się szybko zakładając na siebie jeszcze bluze Justina .Po czym razem z chłopakiem wyszłam z sypialni. Gdy tylko zauważyłam Pattie siedzącą na kanapie z małym na rękach mocno ścisnęłam dłoń Jusa czując że zaraz znowu się rozryczę . Justin pocałował mnie w skroń dając mi tym samym troche otuchy . Usiedliśmy na kanapie .
Więc co tu robisz Mamo ?-Zapytał Justin
Właściwie dość długo nie widziałam jak zajmujesz się karierą .Więc jade z wami przy okazji pomogę wam z Codym .
Mogłaś chociaż zadzwonić . Ale to dobrze że jedziesz znami pomożesz nam ze ślubem ?-zapytał Justin a mnie ogarnęła panika .
Przecież ja odrzuciałam jego zaręczyny i z resztą nie rozmawialiśmy o ślubie . To będzie niezapomniany miesiąc *pomyślałam .
. Około 21 wszyscy rozeszli się do swoich sypialni . Razem z Justinem oglądnęliśmy jakiś horror i poszliśmy spać .
Justin's Pov
Razem z Nataszą Obejrzeliśmy jakiś horror po którym dziewczyna zasnęła .Jutro razem z Kennym i Fredem idę kupić pierścionek zaręczynowy dla Nataszy . Chce się jej drugi raz oświadczyć , przed jej urodzinami . Po Krótkim namyśle doszedłem do wniosku że musze przygotować coś wyjątkowego .
Zostałem obudzony przez płacz Codiego ,poszedłem do jego pokoiku i wziąłem go na ręce . Troch pobujałem na rękach po czym odsłoniłem roletę na szybie pokazując małemu krajobrazy które mijamy jadąc tym Tyrbusem . Cody patrzył z zaciekawieniem na świat który jest za szybą ,Po chwili uśmiechnął się do mnie .Był taki podobny do mnie i Nataszy . Oczka miał po mnie Brązowe ,włosy miał koloru ciemnego blondu .Nosek miał lekko zadarty po Nat .Musnąłem jego czółko odwzajemniając uśmiech po czym delikatnie wsunąłem Codiego do łóżeczka i nakręciłem kołyskę przy której nawet ja bym usnął .
Położyłem się obok mojej księżniczki po czym wtulając się w nią zasnąłem.
Rano obudził mnie Keny Fredo i Rayn którzy rzucili sie na nas krzycząc że mamy sie obudzić .
Spojrzałem na nic wrogim spojrzeniem po czym kątem oka zauważyłem jak Nat przekręca się na drugą strone i tak że była teraz twarzą odwrócona do mnie .Przytuliła mnie i szepnęła na tyle głośno by każdy z ludzi w tym pomieszczeniu to słyszał . Mam okres więc radze wam wypierdzielać z tego pokoju bo jak tylko dojde do siebie to was rozpierdole .
Zachichotałem na dobór słów Nat . Chłopacy w szybkim tempie zniknęli z pokoju . A Natasza otworzyła oczy po czym ziewnęła i dała mi całusa na dzień dobry.
Musimy wstać i przejść do hotelu *szepnąłem a ta powoli wstała z łóżka po czym podeszła do walizki i wyjęła jakieś ciuchy . PO wspólnym prysznicu poszedłem się ubrać tak jak i nat . :
Gdy już się ubraliśmy Wziąłem małego do nosidełka i sięgnąłem małą walizeczkę . Wziąłem Nat za rękę i razem wyszliśmy z Busa . Usłyszałem pisk fanów stojących naokoło hotelu i paparazzi . Mały się obudził ,Nastała cisza gdy pokazałem by były ciucho . Natasza wyjęła małego i dała mu smoczka przez co się uspokoił . Wszyscy wadali z siebie ciche Awwww .
Podpisałem troche autografów i porobiłem zdjęcia z fanami .
Justin ! Moge sobie zrobić z wami zdjęcie ? Prosze -Krzyknęła jedna dziewczyna z zapłakaną twarza . Wyciągnąłem ją za barierki . Porozmawiałem chwile . Chciałem zrobić sobie z nią zdjęcie a ona powiedziała . MOgłabym poprosić by na tym zdjęciu była Natasza i twoje dzecko ? Bardzo mi zależy .Jesteście perfekcyjną parą .
Tak jak prosiła zawołałem Nat która podpisywała Autografy i zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie . Na koniec dziewczyna cmognęła główkę małego i powiedziała do Nat że jest jej wdzięczna za to że mnie uszczęśliwia . Po wszystkim weszliśmy do hotelu .Wziąłem karte do apartamentu który już wcześniej zamówiliśmy . Miał mieć 2 pokoje jeden dla mnie i Shawty drugi dla Codiego . Posiedzieliśmy i porozmawialiśmy o Codym i o tym jak podobnie do nas wygląda . Później zjedliśmy obiado śniadanie a była tym Pizza i Duża Cola . Nat zjadła jeden kawałek pizzy i powiedziała że boli ją brzuch i nie chce więcej . Zjadłem i razem z Nat wziąłem małego i zaniosłem mamie by podczas koncertu go popilnowała w swoim apartamencie . Natasza pojechała z Ekipą na arene a ja pod pretekstem załatwienia ważnej sprawy pojechałem z Fredem i Kennym po pierścionek zaręczynowy . Kupiłem taki jaki zamówiłem ostatnio :
Więc co tu robisz Mamo ?-Zapytał Justin
Właściwie dość długo nie widziałam jak zajmujesz się karierą .Więc jade z wami przy okazji pomogę wam z Codym .
Mogłaś chociaż zadzwonić . Ale to dobrze że jedziesz znami pomożesz nam ze ślubem ?-zapytał Justin a mnie ogarnęła panika .
Przecież ja odrzuciałam jego zaręczyny i z resztą nie rozmawialiśmy o ślubie . To będzie niezapomniany miesiąc *pomyślałam .
. Około 21 wszyscy rozeszli się do swoich sypialni . Razem z Justinem oglądnęliśmy jakiś horror i poszliśmy spać .
Justin's Pov
Razem z Nataszą Obejrzeliśmy jakiś horror po którym dziewczyna zasnęła .Jutro razem z Kennym i Fredem idę kupić pierścionek zaręczynowy dla Nataszy . Chce się jej drugi raz oświadczyć , przed jej urodzinami . Po Krótkim namyśle doszedłem do wniosku że musze przygotować coś wyjątkowego .
Zostałem obudzony przez płacz Codiego ,poszedłem do jego pokoiku i wziąłem go na ręce . Troch pobujałem na rękach po czym odsłoniłem roletę na szybie pokazując małemu krajobrazy które mijamy jadąc tym Tyrbusem . Cody patrzył z zaciekawieniem na świat który jest za szybą ,Po chwili uśmiechnął się do mnie .Był taki podobny do mnie i Nataszy . Oczka miał po mnie Brązowe ,włosy miał koloru ciemnego blondu .Nosek miał lekko zadarty po Nat .Musnąłem jego czółko odwzajemniając uśmiech po czym delikatnie wsunąłem Codiego do łóżeczka i nakręciłem kołyskę przy której nawet ja bym usnął .
Położyłem się obok mojej księżniczki po czym wtulając się w nią zasnąłem.
Rano obudził mnie Keny Fredo i Rayn którzy rzucili sie na nas krzycząc że mamy sie obudzić .
Spojrzałem na nic wrogim spojrzeniem po czym kątem oka zauważyłem jak Nat przekręca się na drugą strone i tak że była teraz twarzą odwrócona do mnie .Przytuliła mnie i szepnęła na tyle głośno by każdy z ludzi w tym pomieszczeniu to słyszał . Mam okres więc radze wam wypierdzielać z tego pokoju bo jak tylko dojde do siebie to was rozpierdole .
Zachichotałem na dobór słów Nat . Chłopacy w szybkim tempie zniknęli z pokoju . A Natasza otworzyła oczy po czym ziewnęła i dała mi całusa na dzień dobry.
Musimy wstać i przejść do hotelu *szepnąłem a ta powoli wstała z łóżka po czym podeszła do walizki i wyjęła jakieś ciuchy . PO wspólnym prysznicu poszedłem się ubrać tak jak i nat . :
Gdy już się ubraliśmy Wziąłem małego do nosidełka i sięgnąłem małą walizeczkę . Wziąłem Nat za rękę i razem wyszliśmy z Busa . Usłyszałem pisk fanów stojących naokoło hotelu i paparazzi . Mały się obudził ,Nastała cisza gdy pokazałem by były ciucho . Natasza wyjęła małego i dała mu smoczka przez co się uspokoił . Wszyscy wadali z siebie ciche Awwww .
Podpisałem troche autografów i porobiłem zdjęcia z fanami .
Justin ! Moge sobie zrobić z wami zdjęcie ? Prosze -Krzyknęła jedna dziewczyna z zapłakaną twarza . Wyciągnąłem ją za barierki . Porozmawiałem chwile . Chciałem zrobić sobie z nią zdjęcie a ona powiedziała . MOgłabym poprosić by na tym zdjęciu była Natasza i twoje dzecko ? Bardzo mi zależy .Jesteście perfekcyjną parą .
Tak jak prosiła zawołałem Nat która podpisywała Autografy i zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie . Na koniec dziewczyna cmognęła główkę małego i powiedziała do Nat że jest jej wdzięczna za to że mnie uszczęśliwia . Po wszystkim weszliśmy do hotelu .Wziąłem karte do apartamentu który już wcześniej zamówiliśmy . Miał mieć 2 pokoje jeden dla mnie i Shawty drugi dla Codiego . Posiedzieliśmy i porozmawialiśmy o Codym i o tym jak podobnie do nas wygląda . Później zjedliśmy obiado śniadanie a była tym Pizza i Duża Cola . Nat zjadła jeden kawałek pizzy i powiedziała że boli ją brzuch i nie chce więcej . Zjadłem i razem z Nat wziąłem małego i zaniosłem mamie by podczas koncertu go popilnowała w swoim apartamencie . Natasza pojechała z Ekipą na arene a ja pod pretekstem załatwienia ważnej sprawy pojechałem z Fredem i Kennym po pierścionek zaręczynowy . Kupiłem taki jaki zamówiłem ostatnio :
Zapłaciłem kartą a facet za ladą spakował pierścionek do małego fioletowego pojemniczka (xd nie wiem jak to sie nazywa) . PO zakupie schowałem pudełeczko do kieszeni spodni kupiłem jeszcze bukiet róż który tworzył serce i kazałem dostarczyć jak najszybciej na arenę. Wszystko gotowe pomyślałem .
czwartek, 11 lipca 2013
65
Kochanie ... Tak bardzo cie przepraszam za to że tak bez słowa wyszedłem z domu .*dotknął ręką mojego policzka a ja zamknęłam oczy .
Brzydzę sie tobą ! Jak mogłeś ! Mamy dziecko a ty poszedłeś do innej i ją puknąłeś ?! Nigdy w życiu nie chce by Cody poznał swojego ojca ! Jesteś najgorszą świnią ,Jebanym dupkiem i chujem ! -krzyknęłam a Justin Mocno mnie przytulił .Puść mnie -wydukałam przez łzy Uderzając pięśćmi w jego klatke piersiową . Po chwili uspokoiłam się i schowałam głowe w zagłębieniu jego szyi głośno płacząc .
Kochanie nie uprawiałem z nią seksu . PO tym jak wyszedłem z domu skierowałem się do baru tam się najebałem i poszedłem do osoby która najbliżej mieszka w tym przypadku do Chanel . Przenocowała mnie a rano się do mnie dobierała ale do niczego nie doszło . Kocham cię !-szepnął całując mnie w czubek głowy .Obiecujesz ?*podniosłam wzrok na jego oczy
Obiecuje skarbie ,wróć do mnie .Cierpię wiedząc że nie ma cię przy mnie .
Ja.... -Nie dokończyłam bo Justin mi przerwał
Tak wiem nie chcesz mnie znać nie kochasz mnie ..I nie chcesz ze mna być * nie mogłam tego słuchać i wpiłam się w jego usta .----.........----
To znaczy że chcesz ?*szepnął gładząc ręką mój policzek
Tak ,daje ci ostatnią szanse .
Przepraszam .ze wam przerywam ale musimy jechać w trasę gołąbeczki -Powiedział Dan a my się uśmiechnęliśmy i powoli wstałam z Justina .Po zrobieniu pierwszego kroku zgięłam się z bólu który przeszył moje nogi .
Kochanie wszystko okej -Zapytał z troską Justin a Dan właśnie obejrzał się do tyłu na nas .
Yhmm -szepnęłam i zaczęłam iść w kierunku pokoju by wziąć moją walizkę . Szybko zniosłam ją na dół za pomocą Kenniego . I weszłam do sypialni małego ,w którym zobaczyłam Justina z Codym w wózku i małą walizeczą z ubraniami .
Kocham cię *szepnęłam mu do ucha .
Ja ciebie też Shawty *Ucałował mój polik
Po chwili już wszystko było spakowane ,cała ekipa tancerzy Justina zachwycała się małym a ja i mój Chłopak poszliśmy do swojego pokoju .Poszłam pod prysznic i ubrałam pidżamę:
Brzydzę sie tobą ! Jak mogłeś ! Mamy dziecko a ty poszedłeś do innej i ją puknąłeś ?! Nigdy w życiu nie chce by Cody poznał swojego ojca ! Jesteś najgorszą świnią ,Jebanym dupkiem i chujem ! -krzyknęłam a Justin Mocno mnie przytulił .Puść mnie -wydukałam przez łzy Uderzając pięśćmi w jego klatke piersiową . Po chwili uspokoiłam się i schowałam głowe w zagłębieniu jego szyi głośno płacząc .
Kochanie nie uprawiałem z nią seksu . PO tym jak wyszedłem z domu skierowałem się do baru tam się najebałem i poszedłem do osoby która najbliżej mieszka w tym przypadku do Chanel . Przenocowała mnie a rano się do mnie dobierała ale do niczego nie doszło . Kocham cię !-szepnął całując mnie w czubek głowy .Obiecujesz ?*podniosłam wzrok na jego oczy
Obiecuje skarbie ,wróć do mnie .Cierpię wiedząc że nie ma cię przy mnie .
Ja.... -Nie dokończyłam bo Justin mi przerwał
Tak wiem nie chcesz mnie znać nie kochasz mnie ..I nie chcesz ze mna być * nie mogłam tego słuchać i wpiłam się w jego usta .----.........----
To znaczy że chcesz ?*szepnął gładząc ręką mój policzek
Tak ,daje ci ostatnią szanse .
Przepraszam .ze wam przerywam ale musimy jechać w trasę gołąbeczki -Powiedział Dan a my się uśmiechnęliśmy i powoli wstałam z Justina .Po zrobieniu pierwszego kroku zgięłam się z bólu który przeszył moje nogi .
Kochanie wszystko okej -Zapytał z troską Justin a Dan właśnie obejrzał się do tyłu na nas .
Yhmm -szepnęłam i zaczęłam iść w kierunku pokoju by wziąć moją walizkę . Szybko zniosłam ją na dół za pomocą Kenniego . I weszłam do sypialni małego ,w którym zobaczyłam Justina z Codym w wózku i małą walizeczą z ubraniami .
Kocham cię *szepnęłam mu do ucha .
Ja ciebie też Shawty *Ucałował mój polik
Po chwili już wszystko było spakowane ,cała ekipa tancerzy Justina zachwycała się małym a ja i mój Chłopak poszliśmy do swojego pokoju .Poszłam pod prysznic i ubrałam pidżamę:
(Zamiast butów tylko na skarpetkach na których były pozycje no wiecie xd)
Wyszłam z łazienki i poszłam do tak jakby salonu bo tam wszyscy przesiadywali .
Muszę wam go zabrać idziemy do kąpania -Zaśmiałam się i delikatnie wzięłam małego od Elysandry i kierowałam się już do łazienki gdy Justin szepnął mi do ucha idę z wami .Na moja twarz wkradł się uśmiech ,dotarliśmy do łazienki Justin napełnił małą wanienkę wodą a ja w tym czasie rozebrałam małego .Sprawdziłam wodę i delikatnie wsunęłam Codiego do wody na co ten zaczął płakać .Justin rozśmieszał go swoimi durnymi minami a ja w tym czasie szybko obmywałam małego .Zostało mi tylko obmyć główkę małemu . Gdy lekko namoczyłam jego główkę ten zaczął płakać jak opętany .
Kochanie może ja to zrobię ?
No dobrze *westchnęłam .
Justin delikatnie przemył wodą ciało małemu po czym sprawnie i zwinnie obmył wodą głowę Codiemu .Czułam się jak idiotka ,która ma dziecko a nie potrafi się nim dobrze zająć . Gdy Justin skończył owinęłam małego ręcznikiem i starannie wytarłam każdy centymetr ciała Codiego . Wraz z Justinem założyłam mu pampersa a na to te body :
Dałam smoczka i wyszłam z łazienki .Usiadłam na łóżku i dałam małemu pierś a ten zachłannie się w nią wpił .
Dziękuje -Powiedział Ojciec mojego dziecka
Za co ?
Za to że obdarowałaś mnie Synkiem .Byłaś bardzo dzielna podczas porodu .Masz troche racji w tym że nie chcesz by mały był taki jak ja -szepnął i spuścił swój wzrok
Odłożyłam już śpiącego małego do łóżeczka i włączyłam kołysankę . Po czym udałam się z powrotem do sypialni mojej i Jusa ,Usiadłam okrakiem na moim mężczyźnie i mocno się w niego wtuliłam .
Powiedziałam to impulsywnie ,tak naprawdę bardzo chce by Cody był jak ty .Chce by szanował każdą dziewczynę tak jak ty i chce by był tak utalentowany jak jego tatuś . *Zaczęłam całować jego szczękę .
Kocham cię .
Ja ciebie też Justin .
Może zrobimy sobie jeszcze jedno dziecko?-Zapytał przerzucając nas tak że teraz on był na mnie .
Nie uważasz że to za wcześnie ?Nie potrafię dobrze zająć się Codym a co dopiero drugim dzieckiem .-szepnęłam
Czemu tak twierdzisz ?
Nie potrafiłam nawet dobrze obmyć główki małemu bo płakał ..
Justin zaczął się śmiać a ja zrobiłam pytającą mine . I tylko dlatego tak sądzisz ? Urodziłaś go i nosiłaś przez 9 miesięcy .To że płacze gdy go myjemy jest normalne Jazzy też tak robiła gdy ją myłem .Nie przejmuj się skarbie *ucałował moją skroń .
Dziękuje .
Wiesz co ? Masz bardzo ładne skarpetki *uśmiechnął się zadziornie PO czym wpił się w moje usta ,każdy pocałunek nadawał nam jeszcze więcej namiętności i pożądania . Zdjęłam bluzke Justina a ten zdjął mi bluzke i stanik . Zaczął pieścić moje piersi swoimi ustami na co pisnęłam . Nagle do pokoju wszedł Scooter ,szybko schowałam się za Justinem zakrywając moje piersi ręką i przyciskając mnie do pleców Justina .
Kurwa pukać nie umiesz -Krzyknął Bieber a z pokoiku obok można było usłyszeć płacz małego .
Twoja mama przyjechała -Powiedział z niepewnością po czym wskazał na Pattie która właśnie weszła do pokoju .Moja twarz się paliła ,schowałam ją w tył szyi Justina nie mogąc patrzeć na Scootera i Pattie .
Pójdę do małego lepiej Scoot choć ze mną -Wypaliła Pat i szybko pociągnęła Scotera za sobą zamykając drzwi od sypialni . Zaczęłam szlochać a Justin się obrócił i mnie mocno przytulił .
Czemu płaczesz Kochanie ?
To było żenujące ..Jak ja mam jej teraz w oczy spojrzeć ?
NOrmalnie ?!-powiedział jakby to było naj jaśniejsze na świecie . To normalne co robiliśmy Nat ,nasz syn też sam sie nie zrobił . Uspokój się i ubierz *szepnął i pocałował w usta .
Tak jak kazał ubrałam się szybko zakładając na siebie jeszcze bluze Justina .Po czym razem z chłopakiem wyszłam z sypialni
Subskrybuj:
Posty (Atom)









